Przepraszam, nie wiem kiedy będzie następny rozdział. Mam już większość napisane, plan mam, ale mam dość mojego laptopa. Psuje mi się od dłuższego czasu, ale już siły nie mam - włącza się dziesięć minut, a później nie zależnie jaki program włączę to mi się zwiesza. I nie wytrzymałam i nie mam zamiaru go włączać więcej. Jebłam nim w cholerę. Dla ciekawskich, teraz piszę z telefonu. Niby mogłabym skorzystać z komputera rodziców, ale i tak jutro wyjeżdżam do Rzeszowa, więc sensu nie widzę. Tam mój dziadek neta nie ma. Nie wiem, może uda mi się napisać coś na telefonie i wtedy opublikuję, ale nic nie obiecuję.
I przy okazji chciałabym podziękować tym trzem osobą, które komentowały to co napisałam do tej pory. To naprawdę pomaga.
Oczywiście, jeśli ktoś chce może do mnie napisać, mam jeszcze telefon, a na nim internet.
Jeszcze raz - dziękuje i przepraszam.